Stop "mniejszemu złu" - żądajmy trzeciego veta!

Ustawa o ustroju sądów powszechnych jest równie zła i niebezpieczna, co dwie pozostałe. Nie gódźmy się na niszczenie wymiaru sprawiedliwości metodą małych kroków.

Możemy powiedzieć, że Prezydent Andrzej Duda zachował się przyzwoicie... w 2/3. Prezydent nie zaprotestował przeciwko regulacji, która umożliwi posłowi, ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu w jednej osobie - Zbigniewowi Ziobro - odwołanie wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych bez podania przyczyny i samodzielne powołanie nowych na ich miejsce. Ustawy, która odbiera wpływ samorządu sędziowskiego na decyzję polityka.



Remedium na bolączki wymiaru sprawiedliwości ma być uprawnienie Zbigniewa Ziobro do odwołania prezesa lub wiceprezesa sądu także w trakcie trwania ich kadencji. Przepisy określają, że będzie to możliwe, jeśli Minister Sprawiedliwości stwierdzi „uporczywe niewywiązywanie się z obowiązków służbowych” oraz „szczególnie niską efektywność działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych”. Czyż Zbigniew Ziobro nie stwierdzał już tego wielokrotnie w swoich publicznych wypowiedziach? Uwzględniając jego dotychczasowe opinie o sędziach można się spodziewać, że będzie często korzystał z tego uprawnienia - niestety wyłącznie w imię swoich politycznych interesów. Politycznie motywowana czystka, zyska umocowanie w obowiązujących przepisach.

Decyzja Zbigniewa Ziobro będzie jednym z pierwszych elementów domina, destabilizującego dotychczasowy system sądownictwa w Polsce. Ustawa przewiduje bowiem, że wybrany przez niego prezes sądu będzie mógł przenieść każdego sędziego - bez żadnego powodu i zgody samego zainteresowanego - do innego wydziału.

Zbigniew Ziobro rękami mianowanych przez siebie prezesów będzie mógł manipulować nawet składem sędziowskim w poszczególnej sprawie - wystarczy, że prezes sądu stwierdzi prawdopodobieństwo, że sprawa ta będzie trwać dłuższy czas. Wtedy będzie mógł przydzielić do sprawy nawet dwóch dodatkowych sędziów lub asesorów sądowych (których oczywiście sam wybiera). Z łatwością również będzie można zrezygnować z ogólnej zasady losowego przydziału spraw, który statuuje ustawa. Będzie to mogło nastąpić, wówczas gdy sprawa podlega przydziałowi sędziemu pełniącemu dyżur. To znowu minister rozstrzygnie w rozporządzeniu rodzaje tych spraw, a dyżury ustalą - rzecz jasna wybrani przez ministra - prezesi.

Do wyłącznej decyzji Zbigniewa Ziobro będzie należeć również zezwalanie sędziemu na pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego - 65 lat dla mężczyzn, 60 dla kobiet. Takie rozwiązanie stanowi bardzo prosty mechanizm do eliminowania niewygodnych sędziów z orzekania. Jednocześnie zmniejszane są wymogi dotyczące długości stażu, po którym sędzia sądu rejonowego (a nawet prokurator) będzie mógł stać się sędzią sądu apelacyjnego.

Czy powinniśmy mieć zaufanie Zbigniewa Ziobro? Niezależnie od poglądów politycznych, jestem przekonany, że nikt z nas nie chciałby aby sądy funkcjonowały jak media publiczne, czy Trybunał Konstytucyjny. Widząc jaki jest przebieg i skutki innych reform - np. reformy systemu edukacji - nie możemy spać spokojnie, póki Prezydent nie zawetuje również trzeciej ustawy.

Apeluję do wszystkich - nie gódźmy się na szczucie polityków na sędziów. To nie oni są adresatami wszelkich potencjalnych zarzutów, jakie można formułować odnośnie polskiego systemu sądownictwa. Za jego funkcjonowanie odpowiedzialni są politycy - to władza ustawodawcza odpowiedzialna jest za tworzenie procedur, które umożliwią sędziom efektywną pracę, a nam - obywatelom i obywatelkom - większą ochronę naszych praw. Żądajmy dobrego prawa, a nie wiecznych rewolucji kadrowych i zwiększania uprawnień poszczególnych polityków. Doświadczeni i rzetelnie wykonujący sędziowie nie mogą być zastępowani Misiewiczami.

Żądajmy od wszystkich polityków rzetelnej pracy - sprzeciwiajmy się nienawiści, nieskończonej propagandzie i nieustannemu dzieleniu społeczeństwa na lepsze i gorsze sorty. Jedynym zajęciem sprawujących dziś władzę jest całkowita destrukcja systemu i podważanie zaufania obywateli i obywatelek do tych, którzy mają nas chronić m.in. przed nadużyciami tej władzy.

Gdziekolwiek jesteście - przyjdźcie na bezpartyjne, pokojowe manifestacje pod sądami w całej Polsce!
Trwa ładowanie komentarzy...